piątek, 13 października 2017

Latte Macchiato - trzy warstwy elegancji

Witajcie Kawosze!
Dzisiaj przychodzę do Was z czymś specjalnym. Kawa, która nie tylko dobrze smakuje, ale i cieszy oko. Można się zakochać w tych jej trzech warstwach. Idealna do podania dla gości.

(wiem, że nie powinno być bąbli w tej piankę, ale pianka z mleka sojowego nie jest zbyt trwała, a ja za późno chwyciłam za aparat)

Do jej wykonania potrzebujemy:
- mleka krowiego lub sojowego (przyznam szczerze, że na sojowym wychodzi lepiej)
- kawy rozpuszczalnej
- cukru
- zagotowanej wody
- spieniacza do mleka
- wysokiej szklanki
- naczynia z dzióbkiem lub innej szklanki

Połowę wysokiej szklanki napełniamy ciepłym mlekiem. Dodajemy płaską łyżeczkę cukru, która ułatwi nam spienianie mleka. Mleko spieniamy tak, aby pianka i lejące mleko miały taką samą objętość. Kilkukrotnie uderzamy szklanką o blat, by warstwy wyraźnie się oddzieliły. Dobrze jest zostawić tak mleko na parę minut.



Do naczynia z dzióbkiem lub innej szklanki sypiemy dwie łyżeczki kawy rozpuszczalnej i słodzimy wedle uznania. Pamiętamy, że jedna łyżeczka cukru już znajduje się w mleku. Całość zalewamy niewielką ilością wody i mieszamy.


Z ubitej wcześniej piany ,,kradniemy" łyżkę - przyda nam się potem. Teraz najtrudniejsze zadanie. Bardzo małym strumieniem przelewamy kawę na środek mlecznej piany. Jeśli nie mamy naczynia z dzióbkiem, można to zrobić po łyżce. Gorąca kawa nie zmiesza się z chłodniejszym mlekiem, a wciśnie się pomiędzy nie, a mleczną piankę. Ślad po wlewanym mleku przykrywamy odłożoną wcześniej pianą.


Tak prezentuje się gotowa Latte Macchiato. Życzę smacznego :-D Dajcie znać jak Wam wyszła i przed wypiciem nie zapomnijcie wymieszać.


16 komentarzy:

  1. Latte jest moim ulubionym rodzajem kawy! :)
    Twoja latte macchiato wygląda pysznie :)

    Pozdrawiam!
    coscudownego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta kawa wygląda absolutnie przepięknie! Ja jednak wolę herbatkę i muszę Ci powiedzieć, że dziś piłem sobie tę z Twojego poprzedniego posta i smakowała cudownie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi miło czytać taki komentarz. To bardzo motywujące, gdy ktoś próbuje moich przepisów. Czuję wtedy, że mam dla kogo pisać. Posty z herbatą na pewno się jeszcze pojawią. Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę pięknie :)
    Jednak ja nie przepadam za taką kawą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm ale byśmy się jej napiły :D Cudnie wygląda! :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka pychotka, ja też dzisiaj sobie robiłam! Mam ostatnio tak niskie ciśnienie, że non stop piję kawę i ciągle sobie ją jakoś urozmaicam;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niskiego ciśnienia zaczęła się u mnie przygoda z kawą :D

      Usuń
  7. Aa i mam pytanie, jakiego spieniacza używasz? Bo taka porządna ta pianka Ci wyszła, już mniejsza o te bąble! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marki Hoffen. Był kiedyś w biedronce za około 10 złotych. Myślę, że firma nie jest taka ważna, bo chyba każdy, nawet najtańszy się sprawdzi, a jak się nie ma spieniacza to ponoć można użyć do zrobienia piany zwykłego słoika i energicznie nim wstrząsać. Z mlekiem nie próbowałam, ale przy kawie działa świetnie. Pozdrawiam :D

      Usuń
    2. Po energicznym wstrząśnięciu można włożyć słoik do mikrofalówki - słyszałam że to sprawia iż pianka staję się bardziej sztywna, pozdrawiam :)

      Usuń
    3. O super pomysł :D Na pewno skorzystam jak mi się wyczerpie bateria w spieniaczu i będę zbyt leniwa, żeby pójść do sklepu po nowe :P Tylko ten słoik to koniecznie bez zakrętki, bo byłaby katastrofa :D Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Świetnie wygląda ta kawa *-*
    Bardzo smakowicie
    Pozdrawiam
    Under-my-controll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Chociaż nie często pijam kawę to wygląda to na prawdę pysznie 😃

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, ja nabieram dwie czubate łyżeczki kawy i zalewam wrzątkiem, a tu takie cuda :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście dla mnie ogromnym wsparciem i sprawiacie, że czuję, że to, co robię ma sens. Cieszy mnie, gdy mówicie, że korzystacie z moich przepisów. Jestem otwarta na Wasze pomysły. Każda kreatywność, Wasze oryginalne sposoby na wykonanie moich przepisów są na wagę złota. Nie bójcie się zadawać pytań. Chętnie na nie odpowiem. Dyskutując na różne tematy możemy stworzyć tu przyjemną atmosferę. Pozdrawiam wszystkich kawoszy i nie tylko! ❤️