wtorek, 24 października 2017

Herbata po hiszpańsku - istna magia

Czary mary, czary mary... Przed Wami pojawia się herbata, która wygląda jak zaczarowana. Czemu zaczyna się dopiero od połowy szklanki? Co jest pod nią i najważniejsze: jak ją zrobić? Jeśli jesteście zaciekawieni to zapraszam do nowego przepisu.



Wiecie, co najbardziej lubię w tej herbacie? To, że do jej wykonania nie potrzeba niczego niezwykłego, czego nie ma w tradycyjnej herbacie, a wygląda ciekawie. Zatem oto składniki:
- woda
- herbata
- cukier
- cytryna

Teraz powiem Wam jak zaczarować te z pozoru zwykłe składniki. Połowę wysokiej szklanki zalewamy wrzątkiem i dodajemy cukier w zależności od preferencji. Ja zwykle herbaty nie słodzę, ale tu pozwoliłam sobie zaszaleć z dwiema łyżeczkami. Na wodzie kładziemy poziomo plasterek cytryny.



 W osobnym naczyniu z dzióbkiem zaparzamy herbatę (ja wybieram earl gray).  Jeśli chodzi o naczynie to może to być dzbanek, ale lepiej sprawdzi się naczynie do śmietanki. Jest poręczniejsze i pamiętajmy, że herbata ma być naprawdę mocna, więc pewnie późniejsze picie jej z dzbanka nie każdemu przypadnie do gustu, więc nie ma sensu robić jej aż tyle. Napar herbaciany małym strumieniem przelewamy przez sam środek cytryny, która pod wpływem tego procesu zacznie się unosić i tak powstaną dwie warstwy. Bywa jednak tak, że cytryna zamiast na samej górze napoju zostanie zaklinowana w miejscu, w którym ją położyliśmy.


Nic straconego! Można ją delikatnie podnieść za pomocą łyżeczki, a napój zachowa swe warstwy 😀



Nie zapomnijcie jej na końcu wymieszać. Te warstwy choć wyglądają ładnie to w smaku raczej nie będą zbyt ciekawe. Na górze gorzka, czarna herbata, a potem wrzątek z cukrem mmm...

Życzę smacznego i koniecznie dajcie znać jak Wam wyszła. Mogę jeszcze zdradzić, że mam w głowie dwie modyfikacje tego przepisu. Trzymajcie kciuki, żeby prawa fizyki mnie nie zawiodły, a będziecie mogli o nich wkrótce przeczytać ❤️

12 komentarzy:

  1. Ta herbata wygląda naprawdę widowiskowo, więc jutro zmierzę się z prawami fizyki i ją sobie przyrządzę :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt bardzo mi się podoba! Na pewno ją zrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne! Nie wpadłam jeszcze na taki pomysł! Cudownie to wygląda ♥

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, pierwszy raz widzę i o tym słyszę, a wygląda świetnie! I faktycznie może w smaku tak nie zachwycać, ale jakie wrażenie zrobi na znajomych!

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha ale swietne! Musze zrobic taki numer rodzicom gdy bede im robic herbate. Nigdy o Czyms takim nie slyszalam a jestem maniakiem herbaty! Super post buźka!

    Caiawichowska

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam już tego typu przepisy i to faktycznie wygląda cudownie :D Bardzo fajne na przyjęcia rożnego rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie to wygląda, a patrząc na tą szarugę za oknem na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda świetnie! Muszę spróbować z moją ulubioną malinową <3
    MOJA STRONA

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczarowana herbata? Brzmi tajemniczo! Zawsze intrygują mnie napoje, które do połowy są inne. Ciekawiło mnie jak to się robi :)
    Myślałam, że są jakieś inne składniki w tej herbacie, a tutaj proszę jakie zaskoczenie. Jak zwyczajna :)
    I to naprawdę tylko dzięki cytrynie??? Jestem w szoku! I nic się z nią nie dzieje dopóki się nie wymiesza?
    Ach no racja. Ładna może i jest, ale smak niezbyt ciekawy :/ A szkoda :/
    Muszę dzisiaj koniecznie wypróbować, bo uwielbiam pić herbatę! :)

    Trzymam zatem kciuki i czekam na kolejne magiczne sztuczki ;)

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że chcesz spróbować tego przepisu. Też uwielbiam warstwowe napoje. Tak,to cytryna ma takie właściwości, ale z fizycznego punktu widzenia nie umiem tego wytłumaczyć xd Z herbatą nic się nie dzieje, dopóki się nie wymiesza. Może źle to sformułowałam, bo jest smaczna, ale no właśnie dopiero po wymieszaniu. Napoje się udały i niebawem pojawią się na blogu :D Również pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dzisiaj już niestety za późno na testowanie, ale na pewno w tygodniu spróbuję i dam znać :)
      No rozumiem, pewnie i tak bym nie zrozumiała, bo fizyka nie jest moją mocną stroną :D
      Tzn. dobrze napisałaś i ja też zrozumiałam o co Ci chodziło, ale ja chyba właśnie źle to sformułowałam w komentarzu. Chodziło mi o to, że szkoda, że smaczna dopiero przy wymieszaniu, a tak to nie powala :D
      O! Nie mogę się doczekać :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Jesteście dla mnie ogromnym wsparciem i sprawiacie, że czuję, że to, co robię ma sens. Cieszy mnie, gdy mówicie, że korzystacie z moich przepisów. Jestem otwarta na Wasze pomysły. Każda kreatywność, Wasze oryginalne sposoby na wykonanie moich przepisów są na wagę złota. Nie bójcie się zadawać pytań. Chętnie na nie odpowiem. Dyskutując na różne tematy możemy stworzyć tu przyjemną atmosferę. Pozdrawiam wszystkich kawoszy i nie tylko! ❤️